Większość bajek lub filmów romantycznych kończy się na ślubie i słowach „Żyli długo i szczęśliwie”. Ta historia jest trochę inna. Zaczęła się od ślubu i zapoczątkowała nie tylko nowy rozdział w życiu osobistym, ale też tym biznesowym.

Dzisiejszej dawki inspiracji dostarczą nam Małgosia i Mateusz, którzy razem stworzyli sklep internetowy Ślubne Bzdety. Po tym jak wkroczyli na nową drogę życia, postawili sprawdzić się biznesowo w branży ślubnej. A od kilku miesięcy swój biznes prowadzą również w sieci, korzystając z oprogramowania sklepu internetowego _Stores by cyber_Folks. Poznaj ich historię.


– Jakie były Wasze początki w branży ślubnej? Cytując klasyka: Jak do tego doszło? Zaczynam od tego pytania, bo wiem, że  sklep internetowy Ślubne Bzdety, nie jest Waszym pierwszym krokiem w branży ślubnej. Opowiedzcie jak to się wszystko zaczęło i jak znaleźliście się w tym miejscu, w którym jesteście?

Nasza przygoda z branżą ślubną zaczęła się od organizacji własnego ślubu. Tuż po zaręczynach Małgosia zaczęła prowadzić blog ślubny, na którym dzieliła się inspiracjami i poradami dotyczącymi organizacji ślubu i wesela.

Podczas organizacji własnej uroczystości poznaliśmy sporo osób z tej branży. Któregoś dnia Mateusz zasugerował, że jest to miejsce z którym możemy wiązać przyszłość. I tak postanowiliśmy otworzyć biznes związany z branżą ślubną. Zaczęliśmy w 2018 roku, od kompleksowych organizacji ślubów i wesel. Branża ślubna wciągnęła nas totalnie. 

W międzyczasie wykonywaliśmy również dekoracje ślubne. To wtedy Mateusz po raz pierwszy wspomniał o własnej wypożyczalni. Zauważył, że na rynku jest problem z dostępnością dodatków ślubnych, których potrzebowaliśmy do wykonania pełnej dekoracji, a sam proces ich zamawiania jest dość skomplikowany. 

Po kilku sezonach postanowiliśmy zaryzykować. I tak łącząc siły i umiejętności stworzyliśmy Ślubne Bzdety. Mateusz zajmuje się technicznymi sprawami i obsługą zamówień, a ja tymi kreatywnymi, podpowiadając czego na rynku dekoracji ślubnych brakuje. 

– Jakie doświadczenia nabyliście przez ponad 5 lat pracy w branży? Czy jest jakaś szczególna historia lub projekt, który zapadł Wam w pamięć?

Branża ślubna jest bardzo specyficzna. Po pierwsze mamy tutaj do czynienia z pracą na wysokich emocjach. Po drugie ślub zdarza się (zazwyczaj) raz w życiu. Nie możemy tego powtórzyć, nie ma przestrzeni do naprawy błędów.

Wszystko musi działać sprawnie i często gasimy pożary – również wysyłając dekoracje z dnia na dzień na drugi koniec Polski. Im dłużej pracujemy w branży, tym coraz mniej rzeczy potrafi nas zaskoczyć mimo, że początki były trudne. Jesteśmy przygotowani na bardzo wiele rzeczy, a każdy rok uczy nas czegoś więcej.

Pamiętam doskonale jedną z naszych pierwszych realizacji. Montowaliśmy wtedy lampki na suficie jednego z obiektów weselnych. Mateusz miał pewne przeczucia w związku z miejscem zawieszenia lampek. Natomiast po rozmowie i zapewnieniach menadżera podjął się zawieszenia… i na dzień przed weselem zerwał kawałek sufitu. Na szczęście z pomocą przyszły bliskie osoby, które wtedy pomogły w szybkiej naprawie. Sufit i lampki na czas wesela wyglądały bardzo dobrze. 

W naszej pracy największym problemem są awarie samochodu. Kilka lat temu Małgosia miała bardzo napięty grafik, wyjechała do Łagowa na kompleksową realizację, na drugi dzień miała wyruszyć do Warszawy na szkolenie. Po zakończonej realizacji okazało się, że auto ma awarię. W środku nocy, praktycznie bez świateł wracała do hotelu. Na drugi dzień auto zostało przywiezione do Szczecina na lawecie, a Małgosia pojechała dalej. 

Teraz jesteśmy bardziej zabezpieczeni. Przy kolejnej (tegorocznej) awarii, dzień przed wyjazdem na wesele do Lublina, pomógł nam assistance.

– Jakie są zalety i trudności związane z pracą jako para w biznesie? Jak radzicie sobie z zachowaniem równowagi pomiędzy sferą zawodową a osobistą?

Praca w biznesie jako para ciągnie za sobą bardzo wiele trudności. Między innymi ogromny problem z równoważeniem pracy i życia prywatnego. O biznesie rozmawiamy wszędzie: podczas pracy, rodzinnego spaceru, w samochodzie czy na wspólnej kolacji.
Ciężko jest się totalnie odciąć od pracy, gdy na co dzień mieszkasz ze swoim wspólnikiem.
Każdy pomysł chce się omówić natychmiast, wszystko co się dzieje w biznesie, chcemy na bieżąco sobie przekazywać.  

Powoli jednak uczymy się żyć bardziej świadomie. Próbujemy łączyć i dbać o każdą sferę naszego życia. Mamy kilka ról do odegrania. Między innymi rodzicielstwo i tutaj wkładamy ogrom naszej energii i uwagi.

Kolejną trudnością są nasze totalnie odmienne charaktery. Mateusz jest cierpliwy, długo podejmuje decyzje i rozważa wszystko rozkładając na czynniki pierwsze. Dwa razy się zastanowi zanim coś powie lub czegoś się podejmie.

A za to Małgosia jest ekstrawertykiem. Działa szybko, pewnie i bez dłuższego zastanowienia. W związku z tym często mamy nieco inne spojrzenie na nasz biznes. Mimo, że wyglądamy na zgodną parę, często zdarzają się u nas burze z piorunami.  

Natomiast plusem jest to, że my po prostu bardzo się lubimy. Dobrze nam się rozmawia, lubimy spędzać ze sobą czas. Mimo odmiennych charakterów na wiele spraw mamy podobny pogląd. Paradoksalnie uzupełniamy się wzajemnie i zapewne dlatego odnosimy kolejne sukcesy i sięgamy po więcej.

– Jakie wyzwania napotkaliście podczas tworzenia i rozwijania marki Ślubne Bzdety? Jakie kroki podjęliście, aby przekształcić pomysł w rzeczywistość?

Pierwszym wyzwaniem było budowanie asortymentu. Musieliśmy dobrze przemyśleć czego potrzebują dekoratorzy i przyszłe panny młode. Z racji tego, że pracowaliśmy w branży już kilka lat, chcieliśmy żeby było to coś zupełnie innego. Natomiast zauważyliśmy, że zapotrzebowanie jest „typowe” i najczęściej klient potrzebował jednak tych „zwykłych rzeczy”, „bzdetów”, które podczas wesel nam się opatrzyły. Postanowiliśmy rozszerzyć asortyment również o takie rzeczy. 

Mateusz ze swojej strony zauważył brak stosownej platformy do sprzedaży bzdetów. Z racji swojej technologicznej profesji jest dość wymagający, więc ten proces również był długi. Ostatecznie postawiliśmy na _Stores z czego jesteśmy bardzo zadowoleni, platforma odpowiada wszystkim naszym potrzebom, jest prosta w użyciu a jednocześnie umożliwia zaawansowaną konfigurację, co w naszym przypadku bardzo dobrze się sprawdza.

– Skąd pomysł na utworzenie marki Ślubne Bzdety? Co skłoniło Was do stworzenia sklepu internetowego?

Poznając bliżej rynek ślubny zauważyliśmy niszę w postaci dobrych wypożyczalni ślubnych. Dobrych, to znaczy takich, która ma bogaty asortyment, wysokiej jakości produkty ze sprawną i łatwą komunikacją. 

Podczas tworzenia Ślubnych Bzdetów dostawaliśmy zapytania o ofertę nie tylko od lokalnych klientów, ale również z całej Polski. Wtedy padła decyzja o sklepie internetowym. Potrzebowaliśmy również narzędzie, które będzie umożliwiało globalne zarządzanie zamówieniami i obsługę klientów.

– Jakie były główne kroki, jakie podjęliście, aby uruchomić Ślubne Bzdety? Czy moglibyście opowiedzieć o kluczowych etapach tego procesu? Może to ułatwić start  z własnym sklepem innym przedsiębiorcom.

Wbrew pozorom nie było ich zbyt wiele. Na początku założyliśmy konto na platformie, następnie wybraliśmy jedną z dostępnych szat graficznych, a potem zaczęliśmy wypełniać wygenerowane strony naszymi treściami, no i oczywiście uzupełniać produkty. Banalnie proste i całkiem przyjemne. Dodatkowo ekipa _Stores pomogła z importem naszych produktów do systemu.

Wspomnieliście, że korzystaliście z rozwiązania _Stores podczas tworzenia sklepu internetowego. Jakie to było doświadczenie? Jakie aspekty _Stores ułatwiły wam proces uruchamiania sklepu?

Korzystamy ze _Stores od bardzo wczesnych wersji systemu ale od początku platforma była i jest bardzo intuicyjna w obsłudze. Dodawanie kategorii czy produktów jest banalnie proste i nie zajmuje dużo czasu. Bardzo spodobały mi się gotowe motywy graficzne, które po prostu wyglądają bardzo dobrze. Jedyną zmianą było dostosowanie kolorów do naszego brandingu.

Tak prezentuje się oferta sklepu Ślubne Bzdety.

– Co skłoniło was do wyboru rozwiązania _Stores w porównaniu z innymi dostępnymi opcjami na rynku? Jakie były kluczowe czynniki, które wpłynęły na Waszą decyzję?

Zdecydowanie wsparcie techniczne i obsługa. Uznaliśmy że Ślubne Bzdety muszą zajmować nam minimalną ilość czasu, postawiliśmy więc na rozwiązanie, którego wdrożenie i obsługa będą najprostsze. Na każdy z etapów wdrożenia obsługa ze strony ekipy _Stores była na najwyższym poziomie. Zaangażowanie, szybki czas odpowiedzi i „bezproblemowość” mile nas zaskoczyły. Nie musieliśmy się o nic martwić, a nasz sklep był gotowy w krótkim czasie, bardzo krótkim.

– Jakie były kluczowe funkcje _Stores, które okazały się nieocenione podczas tworzenia sklepu internetowego? Czy moglibyście podać przykłady, jakie rozwiązanie to dostarczyło ułatwienia?

Bardzo nam się spodobały predefiniowane strony, które wystarczyło wypełnić naszymi treściami. Zależało nam na szybkim rozpoczęciu sprzedaży i nie mieliśmy czasu na analizowanie jak powinien wyglądać nasz sklep, gdzie umieszczać przyciski, banery itp. Ze _Stores to było proste, ponieważ strony są generowane na starcie i już mniej więcej wiadomo, co i gdzie powinno być. Dodatkowo w pakiecie otrzymaliśmy wszystkie niezbędne Regulamin sklepu i Politykę prywatności – to ważne aspekty, o których często się zapomina lub pomija, bo nie wiadomo „jak to ugryźć” i bez pomocy prawnika jest ciężko.

– Jakie były inspiracje dla marki Ślubne Bzdety? Czy istnieje jakaś szczególna filozofia lub przekaz, który chcieli przekazać poprzez swoje produkty?

Przede wszystkim chcemy przekazać, że piękna całość dekoracji składa się właśnie z takich „ślubnych bzdetów”. Nawet najdrobniejsze elementy mogą wpłynąć na odbiór uroczystości przez gości. Warto jest je odpowiednio dobierać, a łatwa w obsłudze platforma, pozwala na sprawne przeglądanie i zamawianie.

– Jak dbacie o jakość i indywidualność swoich produktów? Jakie są procesy tworzenia i dostarczania „bzdetów” do ich klientów?

Posiadamy zaufanych dostawców, dzięki którym jesteśmy w stanie stworzyć dekoracje na specjalne zamówienie w ciągu kilku tygodni. Wiele z bzdetów również wykonujemy własnoręcznie na indywidualne zamówienia klientów. Staramy się reagować na potrzeby rynku. Posiadamy również specjalny formularz do zamawianie „bzdetów”, których jeszcze nie ma w sklepie. Dzięki temu nasi klienci mogą znaleźć u nas dokładnie to czego potrzebują. 

Posiadamy również dobrze zorganizowany i sprawny proces wysyłki i odbioru dzięki naszej platformie. Sporo energii inwestujemy w analizę naszych danych sprzedażowych oraz personalizację i automatyzację procesów.

W jaki sposób _Stores pomogło Wam w zarządzaniu asortymentem i zamówieniami w Waszym sklepie internetowym? Czy to rozwiązanie przyczyniło się do poprawy efektywności procesów?

Zdecydowanie! Do czasu uruchomienia sklepu na _Stores zamówienia obsługiwaliśmy przez maila lub social media. Łatwo sobie wyobrazić ogromne stosy wiadomości i powiadomień, które otrzymywaliśmy. Teraz jest o niebo lepiej, wszystkie zamówienia są widoczne w jednym miejscu, wraz ze statusami i numerami. Zarządzamy nimi z poziomu platformy i nie musimy się martwić, że o jakimś zapomnimy albo, że klient nie otrzyma stosownego powiadomienia. Oczywiście, maile nadal otrzymujemy, ale tylko w postaci powiadomień o nowych zamówieniach ze _Stores.

www.instagram.com/slubne_bzdety

– Jakie rady lub wskazówki mielibyście dla innych przedsiębiorców, którzy również planują otworzyć sklep internetowy? Jakie aspekty warto wziąć pod uwagę, zwłaszcza jeśli chodzi o technologię i wsparcie techniczne?

Uważamy, że rynek e-commerce tak szybko się rozwija, że jeśli ktoś ma pomysł na sklep to powinien go szybko zweryfikować. Sugerujemy wybrać rozwiązanie, które w krótkim czasie oraz łatwy sposób umożliwi nam uruchomienie sklepu i sprawdzenie biznesu w praktyce. U nas tak to wyglądało – zauważyliśmy potrzebę ale nie mogliśmy sobie pozwolić na wielogodzinne planowanie, przygotowanie i wdrażanie całej technologii. Ze _Stores poszło szybko i sprawnie. 

Dodatkowo dobrze jest postawić na sprawną obsługę techniczną, o czym wspominaliśmy już wcześniej. Chcemy prowadzić sklep i obsługiwać klientów, a nie martwić się o zaplecze technologiczne jak aktualizacje, serwery, konfiguracja poczty itp. 

– Jakie strategie marketingowe wykorzystujecie, aby dotrzeć do swojej docelowej grupy odbiorców? Jakie kanały promocji są dla Was najważniejsze?

W branży ślubnej najważniejsze jest zaufanie. Każda z naszych par chciałaby zorganizować swój wymarzony dzień jak najlepiej i powierzyć go w ręce zaufanych osób. Staramy się temu sprostać, ponieważ wiemy że dla większości z nas to jedyna taka uroczystość w życiu. 

Przywiązujemy dużą wagę do pozytywnych opini naszych klientów i stawiamy na marketing szeptany oraz polecenia. Współpracujemy również z wieloma dekoratorkami i w tym miejscu zawsze jakość ma najwyższy priorytet. Mamy grono stałych klientów z czego jesteśmy bardzo dumni. 

Dekorowanie weselnego stołu.

Ogromną rolę odgrywają również nasze social media, zdjęcia naszych dekoracji w akcji to dla potencjalnych klientów duża wartość. Zaufanie w social media budujemy poprzez prowadzenie relacji na żywo i udzielanie darmowych konsultacji, ale przede wszystkim jesteśmy sobą. Na Ślubnych Bzdetach działa również newsletter oraz onsite marketing, czyli powiadomienia w czasie rzeczywistym, które reagują na akcje wykonywane przez odwiedzających.

– Czy są jakieś wyjątkowe historie klientów lub sukcesy, które wynikły z korzystania ze Ślubnych Bzdetów? Czy możecie podać przykład zadowolonego klienta lub udanego projektu?

Jak wspominaliśmy wcześniej, branża ślubna jest inna od wszystkich. Nasze „bzdety” tworzą najważniejszy dzień w życiu naszych klientów, w związku z tym każde zamówienie jest dla nas wyjątkowe. Cieszy nas również fakt, że współpracujący z nami dekoratorzy wracają po nowe „bzdety” – to dla nas potwierdzenie, że robimy dobrą robotę. Miło nam również, że nasza marka jest dostrzegana przez innych. Małgosia miała okazję wystąpić i zaprezentować część naszych bzdetów w programie „Pytanie na śniadanie”, w których opowiadała o trendach w dekoracjach ślubnych. 

– Jakie są plany rozwoju marki Ślubne Bzdety w przyszłości? Jaką macie wizję dalszego rozwoju Waszego biznesu?

Chcielibyśmy zniszować się pod konkretne potrzeby klientów, nie interesuje nas bycie największym na rynku ale na pewno chcielibyśmy mieć produkty, których nie można znaleźć w innych wypożyczalniach. Wysoka jakość – zarówno produktów jak i obsługi klienta to nasz najwyższy priorytet. Chcielibyśmy żeby korzystanie ze Ślubnych Bzdetów było pewnego rodzaju doświadczeniem i przyjemnością tak jak przyjemnością często jest sama organizacja ślubu i wesela. 

– Co widzicie w przyszłości dla waszego sklepu internetowego Ślubne Bzdety? Jakie są wasze cele i plany, a także jak rozwiązanie _Stores może kontynuować wspieranie waszego rozwoju? 

Chcielibyśmy nadal świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Mamy w planach zautomatyzować proces składania zamówień i realizacji wysyłek oraz zintegrować się z firmą kurierską. Mamy marzenie aby nasz sklep był właściwie bezobsługowy. Wiemy, że w _Stores jest to możliwe.

– Czym chcielibyście się podzielić na koniec z innymi osobami, które także marzą o założeniu własnego sklepu internetowego?

Nie czekajcie na właściwy moment, jeśli macie pomysł, to próbujcie go jak najszybciej zweryfikować w akcji. Żaden z wielkich graczy nie powstał, bo został należycie długo przemyślany i zaplanowany. Done is better than perfect.

– Gdzie można Was znaleźć w internecie?

Można nas znaleźć głównie pod adresem slubnebzdety.pl, natomiast zapraszamy też na nasze social media oraz na pastelowyslub.pl 

– Dzięki za rozmowę i powodzenia w biznesie!

>
Kacper Skoczylas
Pasjonat marketingu, e-commerce oraz aktywnego trybu życia, obecnie przygotowuje się do pełnego IRONMANA.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

Polecane dla Ciebie

Szukasz dalej?